Małe podsumowanie – ONICO Półmaraton Gdynia 2018

Miałem zupełnie inny pomysł na ten wpis. Właściwie inny plan. Życie, niestety, zweryfikowało te plany. Miałem nadzieję pochwalić się nową półmaratońską życiówką, a tutaj… No właśnie, tutaj wypada napisać, że zdarzył mi się pierwszy biegowy DNF. Pierwszy raz zszedłem z trasy, ze względu na kontuzję. Przebiegłem jakieś 2,5 kilometra i ból nogi nakazał mi przerwać bieg. Nie wiem, czy bym dobiegł do mety. Wiem jednak, że nawet jeśli bym to zrobił, to skutki nieodpuszczenia byłyby opłakane. Tym razem zwyciężył rozsądek. A przynajmniej tak sobie to tłumaczę. W głowie frustracja i ból zawiedzionej własnej ambicji.

Szkoda, naprawdę szkoda tego biegu. Chciałem, żeby nowa życiówka zgrabnie podsumowała rok współpracy z Tomkiem, w ramach Endure Team. No cóż, wyszło jak wyszło. Po porannej wizycie u fizjoterapeuty (Maciej Czarny, polecam, potrafi zadać ból ;)) wiem, że dramatu z kontuzją nie będzie. I to jest bardzo pozytywna wiadomość tego poranka! Kolejna, to taka, że być może uda się rozwiązać mój problem z migrenami (które mogą nie być migrenami).

Co do właściwego podsumowania, to będzie krótko. Rok współpracy z Tomkiem. Trzy pudła, jedno w sztafecie triathlonowej, dwa indywidualnie w duathlonie, w tym brązowy medal Mistrzostw Polski. Poprawione życiówki na 5 i 10 kilometrów. Jest też forma na poprawienie życiówki w półmaratonie, ale to się niestety trochę odroczyło. Czuję się mocniejszy w każdej dyscyplinie. Poznałem inną myśl treningową. Zobaczyłem inny sposób trenowania. Zostałem też częścią bardzo fajnego zespołu. Nauczyłem się wiele, zarówno od trenerów (Tomka i Marcina), jak i reszty członków Endure Team. I wiele, mam nadzieję, się jeszcze nauczę.

Nie przedłużając, dziękuję i proszę o więcej! 🙂

Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *