Kolejny pierwszy raz – epizod drugi – nowa nadzieja!

Dzisiaj opisz臋 sw贸j kolejny pierwszy raz. Ostatnio ich sporo 馃槈 Znowu b臋dzie o p艂ywaniu. W sumie to sam mam dosy膰 tego tematu, najch臋tniej bym o nim zapomnia艂. Problem tylko w tym, 偶e je偶eli nie ogarn臋 p艂ywania, to nie ma mowy o jakimkolwiek starcie tri. I wtedy, w moim przypadku, zostanie tylko lozofia.pl, co – musicie przyzna膰 – nie wygl膮da najlepiej…

Nieszcz臋sne jest to moje p艂ywanie. Boj臋 si臋 wody i nie boj臋 si臋 tego przyzna膰. Po to w sumie bawi臋 si臋 w sporty rozmaite (aktualnie trzy, dacie wiar臋? ;)), 偶eby odnajdowa膰 i prze艂amywa膰 swoje w艂asne ograniczenia. I przy okazji dobrze si臋 przy tym bawi膰. Strach贸w mam wiele, b臋d臋 si臋 je stara艂, z czasem, oswaja膰 po kolei. Na razie na tapecie jest ten obecnie najistotniejszy.

Wi臋kszo艣膰 ludzi, gdy s艂ysz膮 o moim problemie, m贸wi膮 mi: spr贸buj pop艂ywa膰 w piance, daje wyporno艣膰, poczujesz si臋 pewniej, w piance to si臋 w og贸le nie mo偶na utopi膰!

No dobra, tylko ja mam do tego topienia si臋 talent! Ju偶 dwoje trener贸w powiedzia艂o mi, 偶e nie widzieli 偶eby kto艣 tak skutecznie si臋 spina艂 w wodzie jak ja. Niezale偶nie od tego, czy mam nogi zm臋czone, czy nie, s膮 twarde jak g艂az. To wszystko wynika z paniki, kt贸r膮 odczuwam za ka偶dym razem, gdy jestem w wodzie.

Ale, ale, kolejny pierwszy raz. Dzisiaj przetestowa艂em nabyt膮 w tripower.pl piank臋. To by艂 trzeci raz jak za艂o偶y艂em piank臋, ale pierwszy raz w okolicach wody. Przed wej艣ciem do basenu nerwy dr偶a艂y jak dzikie. W艂a艣ciwie, to ca艂y si臋 trz膮s艂em. Z jednej strony ze strachu, 偶e b臋dzie do kitu i przy okazji si臋 utopi臋. Z drugiej, w nadziei, 偶e jednak b臋dzie dobrze i mo偶e jednak b臋dzie szansa na to p艂ywanie w g艂臋bszych zbiornikach wodnych. Wi臋kszo艣膰 artyku艂贸w i wpis贸w na forach, opisuj膮cych co si臋 czuje, gdy p艂ywa si臋 w dobrze dobranej piance, zaczyna od tego, 偶e jest ciasno. I ta ciasnota przek艂ada si臋 na trudno艣ci w oddychaniu i poruszaniu si臋. I faktycznie, by艂o ciasno i z oddychaniem by艂o delikatnie trudniej. Na szcz臋艣cie trafi艂em na artyku艂 na swimsmooth.com, gdzie za艂膮czony jest filmik pokazuj膮cy, jak prawid艂owo na艂o偶y膰 i ponaci膮ga膰 na sobie piank臋, 偶eby jak najmniej kr臋powa艂a ruchy. I faktycznie, mimo 偶e zak艂ada艂em piank臋 sam, to uda艂o mi si臋 ponaci膮ga膰 j膮 tak, 偶eby mi jako艣 znacz膮co nie przeszkadza艂a.

Rzeczona pianka wygl膮da tak:

Pianka Huub Aerious II 3:5
Pianka Huub Aerious II 3:5

Mam zdj臋cie, jak jestem w niej, ale nie wygl膮da to korzystnie, wi臋c si臋 tutaj nie pojawi 馃槢

Wybi艂a 7:00, wi臋c przyszed艂 czas na wej艣cie do wody. Gdy wszed艂em do basenu to pierwsza my艣l by艂a: kurde, to mnie zaraz wypchnie w ca艂o艣ci na powierzchni臋… Zaraz potem refleksja: ej, to znaczy, 偶e to faktycznie daje wi臋ksz膮 wyporno艣膰! No dobra, czas zobaczy膰, jak si臋 zachowuje cia艂o ubrane w neoprenowe wdzianko. Na pocz膮tek (bo stres) zwyk艂e odbicie od 艣ciany i le偶enie na wodzie. Jest spoko, nogi strasznie uciekaj膮 do g贸ry. W sumie dobrze. No to odbicie w drug膮 stron臋 i test „stabilno艣ci” – kilka ruch贸w do kraula. Luzik! Czas zrobi膰 pierwsz膮 setk臋 馃槈 Odbicie od 艣ciany i… jako艣 tak szybko idzie. Na bank szybciej, ni偶 bez pianki. Faktycznie, ludzie m贸wili i pisali, 偶e taki b臋dzie efekt. Lu藕na pierwsza setka i czas 1:55/100m. Ponad 20s szybciej ni偶 bez pianki, mi艂o 馃檪

Czas sprawdzi膰 kwesti臋 najistotniejsz膮, czy ja w tym mimo wszystko nie b臋d臋 ton膮艂? Bo niby wypycha, niby super, ale na g艂臋bokim mo偶e by膰 inaczej. No to siup, p艂yn臋 na g艂臋bokie. Dop艂yn膮艂em i jak zwykle dosy膰 rozpaczliwie z艂apa艂em si臋 艣ciany. Potestujmy t膮 wyporno艣膰. Odpycham si臋 lekko od 艣ciany, w pozycji pionowej, po czym pr贸buj臋 zaton膮膰 z p艂ucami pe艂nymi powietrza. Nie idzie! Bez pianki mog臋 i艣膰 pod wod臋 jak chc臋, teraz nie! Bomba! Kolejny test, to wypuszczenie powietrza i pr贸ba p贸j艣cia pod wod臋. Cz臋艣ciowo si臋 udaje, wystaje mi czo艂o i czubek g艂owy. Ale nie id臋 na dno, cho膰by nie wiem co! Mam problem z dotkni臋ciem dna, a tu ledwie 180 cm g艂臋boko艣ci 馃檪

Pierwsza my艣l, kt贸ra przychodzi mi do g艂owy, to: musz臋 i艣膰 w tym na Ark臋! Z dw贸ch wzgl臋d贸w. Po pierwsze, tam jest 3,2 metra po g艂臋bokiej stronie. Po drugie, woda jest tam ch艂odniejsza. To o tyle wa偶ne, 偶e w Kosakowie po kilkunastu d艂ugo艣ciach w piance i odrobinie ruchu w trakcie zabaw, zacz膮艂em si臋 gotowa膰. Nie zgrza艂em si臋, ale dos艂ownie ugotowa艂em. Przy okazji, jak si臋 robi艂o zbyt gor膮co, to korzysta艂em ze sztuczki opisywanej przez kilka os贸b, czyli odchyla艂em lekko ko艂nierz i wpuszcza艂em troch臋 ch艂odniejszej wody. Pono膰 dzia艂a to r贸wnie偶 w drug膮 stron臋, czyli gdy jest szczeg贸lnie zimno, to wpuszczamy zimn膮 wod臋, kt贸r膮 ogrzewa nasze cia艂o i potem jest nam cieplej – jak dobrze p贸jdzie, to przetestuj臋 to kiedy艣 w wodach otwartych 馃檪 Opr贸cz zgrzania pojawi艂 si臋 jeszcze jeden problem, otarcia. Mam na szyi pieprzyki, kt贸re b臋d臋 musia艂 zakleja膰 plastrami, inaczej pianka zrobi z nich jesie艅 艣redniowiecza. Poza tymi kwestiami, na razie brak innych wad!

Ciekawe, czy uda mi si臋 w tym tygodniu znale藕膰 chwil臋, 偶eby na Ark臋 skoczy膰… Oczekujcie wpisu „Kolejny pierwszy raz – epizod trzeci” 馃槈

Facebook

Jedna my艣l na temat “Kolejny pierwszy raz – epizod drugi – nowa nadzieja!”

  1. Tych epizod贸w tyle, 偶e si臋 powoli z tego robi膮 Gwiezdne Wojny, m贸j Ty 艁otrze Jeden 馃槈 :* A tak w og贸le, to w tej piance wygl膮dasz bosko, zupe艂nie nie wiem o co Ci chodzi 馃槢 Na focie te偶, wiem, bo sama cyka艂am! 馃槢

Dodaj komentarz

Tw贸j adres email nie zostanie opublikowany. Pola, kt贸rych wype艂nienie jest wymagane, s膮 oznaczone symbolem *